Protesty antyrządowe w Londynie

26 i 27 czerwca w Londynie niezadowoleni z polityki rządu połączyli siły i zorganizowali masowe protesty antyrządowe. Szacuje się, że każdego dnia na ulicach zebrało się milion osób.

Protestujący gromadzili się przed wejściem do rezydencji premiera Borisa Johnsona na Downing Street, a także na Trafalgar Square i Parliament Square.

Martin Armstrong:

Dwa dni protestów w Londynie były imponujące i pokazały, że opór nie jest daremny przy co najmniej milionie ludzi dziennie (niektóre szacunki mówiły o 2 milionach). Rząd Borisa Johnsona nic nie robi sobie z protestów. Niestety, Wielka Brytania, Kanada, Australia i Nowa Zelandia naprawdę chcą zniszczyć gospodarkę i wprowadzić ją w stan kontrolowany. Mówi się o wykorzystaniu wariantów wirusa jako pretekstu do zamknięcia ludzi na wiosnę 2022 roku. Powszechne przekonanie jest takie, że może im się to udać, niszcząc wystarczającą ilość gospodarki, zmuszając tym samym większą część ludzi do polegania na rządzie w kwestii gwarantowanego dochodu podstawowego, a rząd w ten sposób zakończy zaciąganie pożyczek i będzie mógł po prostu umorzyć swoje długi.

Źródło:

https://www.armstrongeconomics.com/world-news/civil-unrest/2-million-people-protest-in-london/